Skupiona modlitwa zamiast grania surm bojowych…
Skupiona modlitwa zamiast grania surm bojowych…
W tych trudnych dla stolicy dniach powstańcom nierzadko musiały wystarczyć - zgodnie z przesłaniem znanej pieśni (*1) - noce sierpniowe i prężne ramiona. Czasem dosłownie, gdy przeciw uzbrojonym po zęby hitlerowskim żołdakom stawali powstańcy jedynie z filipinkami (*2) w dłoniach.
Bohaterska i tragiczna zarazem historia Powstania Warszawskiego związana jest na wiele sposobów z naszą Parafią prawosławną.
Wolska Cerkiew, teren niegdyś należący do niej i historyczny cmentarz wokół były niemymi świadkami tragicznych wydarzeń tamtych dni, mordów i niewyobrażalnego okrucieństwa. O bohaterach i ofiarach Powstania pamiętamy nie tylko w dniach kolejnych rocznic wybuchu Powstania. Przez cały rok przypominają nam o tych wydarzeniach tablica na frontowej ścianie Cerkwi i liczne groby powstańców rozsiane po całym Cmentarzu.
1 sierpnia tego roku, na kilka godzin przed tym gdy głosy syren rozrywają powietrze nad stolicą upamiętniając godzinę „W”, spotkaliśmy się na porannej św. Liturgii, gdzie w sposób szczególny uczczeni zostali modlitwami wszyscy uczestnicy Powstania - bohaterowie, ofiary, mieszkańcy miasta.
Bez próżnych skarg i zbędnych słów… (*1) Tylko słowa modlitw i polecenia Bogu dusz poległych. W Liturgii uczestniczyły razem z parafianami córki bohatersko poległego powstańca Wiaczesława Fedorońki (a jednocześnie wnuczki św. Szymona Fedorońki zamordowanego w Katyniu prawosławnego kapelana wojskowego) i ich przyjaciele.
Po nabożeństwie udaliśmy się na grób, rodziny Fedorońko, wyremontowany staraniem Stowarzyszenia "Wierni Tradycji Pokoleń", gdzie odsłużona została panichida za członków rodziny (wśród nich, poza już wymienionymi, także za braci Wiaczesława - Aleksandra, pilota Dywizjonu 300 RAF-u zestrzelonego w trakcie lotu bojowego nad niemieckim Manheim, Oresta, także powstańca warszawskiego, który poległ już w pierwszej godzinie Powstania w służbie ochrony Kwatery Głównej sztabu AK oraz matuszkę Wierę, żonę zamordowanego Szymona) i wszystkich uczestników Powstania Warszawskiego.
Goście znaleźli też czas na, niemal rodzinne, spotkanie w domu parafialnym, gdzie wspominani byli bohaterowie Powstania i snute wspomnienia.
To chyba najważniejsze elementy każdych obchodów tych ważnych dla historii wydarzeń - modlitwy za dusze poległych i utrwalanie pamięci o nich.
Poległym chwała wolność żywym
Niech płynie w niebo gromki śpiew
Wierzymy że nam Sprawiedliwy
Odpłaci za przelaną krew… (*3)
Dorota Maj
Zdjęcia: uczestnicy
----------------------------------------------------------
Przypisy:
*1 - Pieśń „Marsz Mokotowa”, nieformalny hymn Powstania, do której słowa napisał Mirosław Jezierski (ps. „Karnisz“), a muzykę Jan Markowski (ps. „Krzysztof“). śpiewana była w całej Warszawie;
*2 - filipinka - ręczny granat zaczepny skonstruowany w 1940 roku przez pirotechnika Edwarda Tymoszaka i konstruktora Filipa Tarły (od którego imienia pochodzi nazwa). Filipinki były powszechnie używane przez oddziały AK w ich akcjach bojowych przez cały okres wojny.
*3 - Pieśń „Warszawskie dzieci” skomponowana została 4 lipca 1944 i nagrana 1 sierpnia 1944 dla powstańczej radiostacji Błyskawica i po raz pierwszy wyemitowana 8 sierpnia 1944. Autorem słów jest znany później pisarz Stanisław Ryszard Dobrowolski, autorem muzyki zaś znakomity kompozytor - Andrzej Panufnik.